„Zwykły, niezwykły Marian Opania”, to tytuł eseju literackiego zmarłego, wybitnego krytyka filmowego Aleksandra Jackiewicza, w którym to autor charakteryzuje twórczość filmową, tego właśnie nietuzinkowego artysty. Już jako 18 latek na drugim roku ówczesnej P.W.S.T. w Warszawie zagrał, drugoplanową rolę obok min. Zbigniewa Cybulskiego w nowelce filmowej A. Wajdy „Miłość dwudziestolatków” w roku 1962. W 1964r. na IV roku P.W.S.T. pierwsza rola „Ramzesa” Olka Smoleńskiego w filmie „Beata” Anny Sokołowskiej, w którym to filmie był partnerem Poli Raksy. W 1965 rola Kazika Koszinka w filmiku T. Koszwickiego „Matura”. Grał już wtedy z wielkim Gustawem Holoubkiem. W tym samym roku reżyser niemiecki Ralph Boettner zaprosił go do swojego filmu „Mann ohne Vergangenheit”. I potem sypnęły się filmowe role: Zagrał w „Westerplatte” St. Różewicza, „Morderca zostawia ślad” obok Zbigniewa Cybulskiego w reż. Aleksandra Scibor – Rylskiego, by za rolę harcerza „Truchaczka” w filmie „Sąsiedzi” tego samego reżysera, o krwawej niedzieli w Bydgoszczy i za rolę Pawła w „Skoku” w reż. Kazimierza Kutza obok Małgorzaty Brzuszek i Daniela Olbrychskiego otrzymał drugą w historii nagrodę Zbigniewa Cybulskiego (tragicznie zmarłego). Nie liczy ile nakręcił filmów, ale zebrałoby się ich 150, łącznie z ciekawymi epizodami, którymi nigdy nie gardził. Wiele z tych filmów było nagradzanych np. „Człowiek z żelaza” A. Wajdy złota Palma w Cannes, „Cudownie ocalony” J. Zaorskiego Grand Prix za film i rola Festiwalu Płowdiw i nagroda w Moskwie. Palec Boży A. Krauzego – srebrny Lampart w Locarno i nagroda dziennikarzy na festiwalu w Łagowie w Polsce za rolę Tadka. Główne nagrody na festiwalu Młodzi i film w Koszalinie „za Palec Boży” i za rolę „Einsteina” w „Opowiadaniach wariackich” P. Trzaski. Długo by wymieniać i opisywać wszystkie role M. Opani, bo przecież „Rozmowy kontrolowane” S. Chęcińskiego i robiący na drutach generał Molibden z M.O. „Bolo Łacznik” w „Piłkarskim pokerze” J. Zaorskiego” czy nagrodzony Lwami Gdańskimi „Awans” tego samego reżysera, „Nagroda” za rolę w „Saunie” Filipa Bajona. Marian Opania zagrał w Telewizji Polskiej kilkaset ról, w których najbardziej głośne to rola Wieni w „Moskwa – Pietuszki” W. Jerofiejewa w reż. Tomasza Zgadły, rola Grubego w „Pasjansie” P. Trzaski, Kubusia Różenka w „Gospodzie pod Królową Gęsią Nóżka” A. France’a w reż. St. Wohla, wspaniała rola w „Rannym lesie” W. Zaleskiego w spektaklu TV w reż. Ludwika Reene czy Franio w „Szczęściu Frania” Perzyńskiego w reż. J. Stotwińskiego czy ostatnio prześmiewcza rola starego lowelasa w spektaklu Juliusza Machulskiego.

Otrzymywał wiele nagród za te role m. in. Nagrodę Prezesa Komitetu do Spraw Radia i TV Wł. Sokorskiego za rolę młodociane by potem otrzymać główną nagrodę za kreację męską w „Moskwie – Pietuszki” na I Festiwalu Twórczości TV. Od roku 1964 gra w teatrze. Od 1964 do 1970 w Teatrach: Klasycznym m. in. w przedstawieniach „Edward II” Ch. Marlowe’a reż. ST. Bugajski, „Dziś do ciebie przyjść nie mogę” reż. I. Kanicki „Igraszki Trafu w miłości” Marivoix. Rozmaitości „Mirandolina” Goldoniego, „Dundo Maryje” Drżicza (dubrownicka komedia dell’arte). W 1970r. Teatr Klasyczny objął Józef Szajna, w którego teatrze „Studio” grał do 1977r.

Głośna rola Bałandaszka w „Witkacym” J. Szajny, jedna z głównych w „Śnie” Dostojewskiego w reż. L. Zamkow. Jedna z głównych Filipa Bękarta w „Życiu i śmierci króla Jana” W. Shakespeara w reż. Poręby. W 1978r. przeszedł do „Kwadratu” E. Dzierońskiego. Podczas dwuletniego pobytu zagrał jedną z głównych ról w „Miłości pod Padwą” z niezapomnianą Gabrielą Kownącką w reż. A Zaorskiego obok J. Kobuszewskiego, J. Gajosa czy T. R. i w „Naszej klatce” J. Janczarskiego w tej samej reżyserii. W sezonach 1979/80 i 1980/81 zostaje zaangażowany przez Olgę Lipińską do teatru „Komedia” gdzie grał Króla w „Królu IV” St. Grochowiaka w jej reżyserii, jak również jedną z głównych ról w spektaklu „Ja się nie boję braci Rojek” wg K. I. Gałczyńskiego. W sezonie 1980/81 został zaangażowany przez wielkiego Janusza Warmińskiego do Teatru Ateneum, gdzie gra do dzisiaj przechodząc kolejno przez dyrekcję G. Holoubka, Izabelli Cywińskiej a teraz Andrzeja Domalika. Grał m. in. w „Pornografii” W. Gombrowicza rolę Siemiana w „Transatlantyku” Dyckala, „Opętanych” tego samego autora w reż. A. Pawłowskiego, w teatralnej wersji „Pasjansa” w reż. Pawła Trzaski z Markiem Kondratem. Rubaszowa w „Ciemności w południe” A. Koestlera, niezapomnianego Kubusia Fatalistę wg Diderota z piosenkami J. Derfla i Wojciecha Młynarskiego. Czy króla w „Księżniczce Burgunda” Gombrowicza w reż. M. Wojtyszki. I tu powoli dochodzimy do muzycznej działalności tego niesłychanie wszechstronnego artysty. Gra przecież role głęboko dramatyczne, obok prawdziwie komediowych, śpiewa i to bardzo dobrze, Brela, Okudżawę, Wysockiego, Nogawicę, Pado Conte’a, Treneta, Młynarskiego, J. Wołka, Wolskiego, piosenki o pieśni żydowskie, piosenki J. Sataszowskiego.

Pora przypomnieć jego niezapomniane interpretacje piosenek w spektaklach „Teatru Ateneum” w „Brelu”, „Hemarze”, „Wysockim”, „Tuwimie”, „Opera Granda”, udział w kolejnych Festiwalach Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, samotnie, jak i w duecie z Wiktorem Zborowskim.

Za interpretację piosenki J. Strobla i J. Kofty „W moim magicznym domu” zyskał główną nagrodę jury I Festiwalu Twórczości telewizyjnej w 1993r. A działalność radiowa: Nagroda Wielkiego Splendora. Niezapomniane kreacje: „Łatki” w „Dożywocie” A. Fredry w reż. Janusza Kukuły, Rejenta w „Zemście” A. Fredry w tej samej reżyserii, a przewrotny, kończący na krzyżu Grek Filon – Filonides w Quo Vadis, a Porfiry w Zbrodni i Karze Dostojewskiego. Wiele powieści radiowych i seriali jak wcześniejsze losy Pawlaka wg czy rola w Czapie obok wspaniałego K. Kowalewskiego. A wreszcie działalność estradowa zwieńczona niedawno nagrodą „Prometeusza” dla najlepszego wykonawcy estradowego.

Wieloletnia współpraca z Marcinem Wolskim i jego kabaretem „60-tka” (estradowa wersja słynnej audycji „60 min/godz.”, obok Andrzeja Fedorowicza, A. Zaorskiego, T. Rossa, E. Wiśniewskiej, J. Zyku, G. Strachoty, K. Kowalewskiego czy J. Kryszaka. Kowalewskiego, „60-tka bis” z K. Gostyłą, A Pęgowskim, Z. Łapińskim, J. Jeżewską.

Jego prześmiewczy duet z Wiktorem Zborowskim w kabarecie „Super – Duo” od lat bawi Polaków w Polsce i zagranicą.

Od lat występuje solo w swoim aktorskim słowno – muzycznym recitalu p.t. „Moje fascynacje”, który składa się z najcenniejszych utworów tj. wierszy, monologów kabaretowych jakie najbardziej zafascynowały go w jego 50-letniej karierze. Ciągle dochodzą nowe rzeczy jak prześmieszny niemiecki tekst „Akwarium” piosenki Nohawicy i Zb. Łapińskiego z tekstami J. Kaczmarskiego, czy piosenki J. Nogawicy czy Leonarda Cohena.

Gama możliwości tego niepozornego aktora jest zadziwiająca. Widzowie teatru Ateneum podziwiają go ostatnio w amerykańskim monodramie Glenna Bergera „W Progu”, który odbił się wielkim echem w środowisku i kręgach intelektualnych. Przypuszczalnie zagra w dwuosobowej sztuce irlandzkiego autora z Jadwigą Cieślak Jankowską, w dwuosobowej „Viagrze” z Marią Pakulnis. Czeka go nagranie płyty z tekstami J. Kaczmarskiego z muzyką Zb. Łapińskiego. Nagrania jego własnych wierszy z muzyką J. Safanowskiego. Ma propozycję udziału w dwóch musicalach i wreszcie będzie reżyserował w teatrze Buffo Józefowicza i Stokłosy przedstawienie muzyczne pt. Cohen – Nogawica z plejadą najlepszych wykonawców. Jest wszechstronnie utalentowany, ponieważ od lat zajmuje się rzeźbą i jest członkiem Polskiego Związku Plastyków.

Chyba koniec

Twórczość teatralna w eseju Barbary Osterloff przypisanym do programu „ W progu” G. Bergera.

 

Strona Główna "Moje fascynacje" - recital Mariana Opani Aktualnie Biografia Plany Bezpośredni kontakt, rezerwacje terminów, Jacek Jankowski